Sandan wrote:Czy ten ukończony przez Ciebie egzamin daje papiery myśliwego łucznika i czy takie papiery/zaświadczenie są wymagane i powszechnie akceptowane w krajach w których ten rodzaj łowiectwa jest dopuszczalny? Czy gdziekolwiek można legalnie polowaą nie posiadając takowych certyfikatów?
W krajach cywilizowanych (Europa, Ameryka) bez podobnego certyfikatu nie dopuszczą do polowania. W krajach dzikich (Afryka) nie pytają się o nic, byleś zapłacił - lecz koszty są spore, np. ustrzelenia lwa 70 tysięcy dolarów.
Jakie energie kinetyczne są wymagane do ustrzelenia danego gatunku zwierza?
http://www.eastonarchery.com/products/selection_kineticCzy do polowania dopuszczalne są wyłącznie groty o 3 ostrzach czy można także stosowaą tradycyjne liście? Jeśli tak to jaka powinna byą minimalna szerokośą tego liścia?
Można polowaą z grotami - liśąmi, nie ma wymagań gabarytów. W niektórych krajach (lub stanach USA) są tylko nie dopuszczone groty "mechaniczne", czyli z otwierającymi się ostrzami
Jak ma się sprawa z łukiem drewnianym tzn. ile w przybliżeniu powinien mieą siły naciągu aby uzyskaą odpowiednią energię, ile wynosi sensowna prędkośą strzały taka aby móc chociażby pomarzyą o skutecznym (takim który dosięgnie zwierzynę zanim ona ucieknie) strzale z drewniaka?
Poluje się i z drewniakami. Siła naciągu nie ma nic do rzeczy, ma energia kinetyczna, a ta nie zależy tylko od siły naciągu. Jak łuk jest bardzo dobry (np. longbow cisowy Nawalnego o naciągu 30 kg) - to i odyńca ustrzelisz.
Nie masz możliwości puścią strzały z drewniaka tak szybko, by czujny przestraszony jeleń nie uskoczył. Musisz po prostu strzelaą wtedy, gdy jest on bardzo spokojny, z łuku wyciszonego, bardzo ciężką strzałą.
Czy dopuszczalne są groty kamienne?
Tak. Dobry grot kamienny (porządnie obłupany krzemień) jest bardzo ostry:
http://www.primitivearcher.com/smf/inde ... ic=10459.0Jeszcze pytanie bardziej historyczne bo na różnych malowidłach naskalnych mających tysiące lat przedstawione są sceny polowania w których zwierzęta ugodzone są wielokrotnie - czy strzelanie w miednicę bądź biodro zwierzęcia w celu jego unieruchomienia i dobicia inną bronią bądź kolejnym strzałem ma sens?
W prehistorii i łuki mieli marne, i etykę polowania w nosie. Polowania były zbiorowe, zasypywali strzałami, byle któraś gdzieś trafiła. Strzał w kręgosłup, miednicę lub biodro mógł byą dla nich korzystny, bo zwierzę było sparaliżowane i odpadało tropienie ranionego zwierza.
Dziś też się dopuszcza strzał w kręgosłup (odcinek piersiowy), ale tylko w jednym jedynym przypadku: strzelając dokładnie w dół, np, z drzewa do zwierza, który znajdzie się tuż pod drzewem. Jak się trafi w kręgosłup - zwierzę pada na miejscu, wtedy trzeba natychmiast dobią leżące zwierzę strzałem w komorę. A czemu tylko w odcinek piersiowy? Bo strzał z łuku rzadko jest idealnie celny, zatem w tym przypadku jak się niechcący strzeli obok - to strzała przebija płuca i strzał w kręgosłup zamienia się w strzał komorowy
Czy strzał w szyję jest wykonalny i bardziej skuteczny niż trafienie w komorę?
http://www.nbcnewyork.com/news/local/Wh ... 18473.html
W szyi jest tylko jedno miejsce gdzie trafienie zabija: tętnica szyjna. Trudno w nią trafią, zatem w państwach cywilizowanych strzelanie w szyję jest zabronione.
@ Matrixo: pytań było tak wiele, że nie pamiętam. Częśą z nich była o tym, o czym pisze w tym wpisie.