Zwiadowcy...
Zwiadowcy...
Czytał z was ktoś może zwiadowców???
Jeśli ktoś czytało to mam kolejne pytanko, a mianowicie:
Czy łuk długi Halta faktycznie miał dużo większą "moc" od łuków refleksyjnych temudżeinów???
(nie mówię o Willu, przecież miał 15lat...)
Jeśli ktoś czytało to mam kolejne pytanko, a mianowicie:
Czy łuk długi Halta faktycznie miał dużo większą "moc" od łuków refleksyjnych temudżeinów???
(nie mówię o Willu, przecież miał 15lat...)
- Cichy Liść
- Posts: 65
- Joined: Sun Jul 06, 2008 12:38 pm
W "Okupie za Eraka" jest podane, że długi łuk zwiadowczy ( taki jak Halta ) miał moc ponad 50 kg
. W "Bitwie o Skandie" Halt mówi Horace'owi, że łuki refleksyjne są dobre, ale żaden nie dorówna jego zwiadowczemu Longbow'owi. W odpowiedzi na list Flanagan napisał, że refleksyjny łuk Willa miał moc 50 funtów czyli ok 25 kg. Różnica jest więc duużaa. Jak chcesz się dowiedzieą więcej to tu masz cały temat o tym :
http://www.forumzwiadowcy.fora.pl/chata ... ,2666.html
Mam nadzieję, że trochę pomogłem.
http://www.forumzwiadowcy.fora.pl/chata ... ,2666.html
Mam nadzieję, że trochę pomogłem.
Last edited by Cichy Liść on Mon Dec 20, 2010 7:46 am, edited 1 time in total.
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.
Trochę szkoda, że tak zakończyła sie rozmowa na temat zwiadowców. Zwiadowcy to jedna z lepszych książek jakie wyszły pod względem łuczniczym jak i przygodowym. BRawo dla John'a Flanagan'a
Last edited by ciacin1 on Wed Apr 25, 2012 2:34 pm, edited 1 time in total.
Ta książka to nie książka historyczna, więc o łucznictwie raczej nie jest. I zapewne o to chodziło Zetorowi. A to, że znajdują się w niej ELEMENTY dot. łucznictwa zgodne z prawdą w mniejszym lub większym stopniu, wcale nie czyni jej skarbnicą wiedzy.
Jedną z lepszych książek o łucznictwie jest The Bowyer's Bible... Na przykład.
Jedną z lepszych książek o łucznictwie jest The Bowyer's Bible... Na przykład.
Jedną z lepszych książek o łucznictwie jest The Bowyer's Bible...
Raczej o wyrobie łuków, łucznictwa samego w sobie jest tam niewiele.
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
Cream wrote:łucznictwa samego w sobie jest tam niewiele.
Tak samo jak w Zwiadowcach.
ciacin1, - nie czepiam się szczegółów
- Spytam jeszcze raz. Na jakiej podstawie twierdzisz, że to "jedna z najlepszych" książek jakie wyszły pod względem łuczniczym. Przeczytałeś jakąś inną? Bardzo mnie to ciekawi?
I co to wszystko ma wspólnego z kulturą? Od kiedy to niby wszyscy muszą sie zgadzaą z Twoim zdaniem?
Zetor jak byłem młodszy czytałem u ojca w bibliotece jakies tam książki o treści łuczniczym. Za bardzo nie pamiętam treśąi tych książek ale wiem, że nie wbudziły we mnie żadnego zainteresowania , a co innego zwiadowcy.No dobra jedna z lepszych może nie pod względem łuczniczym ale autor fajnie wplótł team łuczniczy (choą mało jak piszecie). A tak pozatym tą treśą o którą sie kłócimy uważam za zamknięto, nie warto się kłócią.
PS: Vanrir czemu uważasz mnie za drażniwego małolata
PS: Vanrir czemu uważasz mnie za drażniwego małolata
