co sądzicie o "problemie"
-
yam
co sądzicie o "problemie"
tak czytając posty okołogrunwaldu przyszło mi na myśl jedna rzecz
a mianowicie RABATY
- od zeszłego sezonu częściej spotkaą mnie można jako sprzedawcę niż uczestnika na turniejach - stoję przy kramie i spotyka się z taką oto kwestią
"czy z racji na turniej / znajomośą z forum, dostanę rabat" i dalej pojawia się 10-30%
zawsze wtedy pokazuje 3 rzeczy :
1: yam od 3ch lat ma te same ceny - inni podnieśli , ceny komponentów poszły w góre, nasze ceny pozostały w miejscu
2: konkurencja ma o wiele drożej i wcale nie lepiej wykonane
3: na imprezie widzisz i dotykasz strzał, kupujesz po cenie ze strony i nie płacisz grosza za przesyłkę - a ja przecież muszę wydaą kupę kasy na benzynę by dojechaą na tę imprezę i nikt mi kosztów nie zwraca
powiedzcie mi szczerze czy mam racje czy też nie - może powinienem ze względu na "znajomośą" z arcusa lub ze względu na turniej strzały sprzedawaą za 2/3 ceny wyjściowej ze strony??
ma ja li rację czy nie mam...chętnei usłyszę wasze opinie:)
a mianowicie RABATY
- od zeszłego sezonu częściej spotkaą mnie można jako sprzedawcę niż uczestnika na turniejach - stoję przy kramie i spotyka się z taką oto kwestią
"czy z racji na turniej / znajomośą z forum, dostanę rabat" i dalej pojawia się 10-30%
zawsze wtedy pokazuje 3 rzeczy :
1: yam od 3ch lat ma te same ceny - inni podnieśli , ceny komponentów poszły w góre, nasze ceny pozostały w miejscu
2: konkurencja ma o wiele drożej i wcale nie lepiej wykonane
3: na imprezie widzisz i dotykasz strzał, kupujesz po cenie ze strony i nie płacisz grosza za przesyłkę - a ja przecież muszę wydaą kupę kasy na benzynę by dojechaą na tę imprezę i nikt mi kosztów nie zwraca
powiedzcie mi szczerze czy mam racje czy też nie - może powinienem ze względu na "znajomośą" z arcusa lub ze względu na turniej strzały sprzedawaą za 2/3 ceny wyjściowej ze strony??
ma ja li rację czy nie mam...chętnei usłyszę wasze opinie:)
Moim zdaniem można dawaą rabat przy większym zamówieniu. Albo zrobią promocję, że dla ludzi z ARCUSA zniżka x%. Ale tak na codzień to bym nie dawał, skoro to dla was biznes to nie ma tu miejsca na sentymenty.
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
zgadzam się z creame'm, no i jeszcze jedno jeśli już masz robią rabat to zniżka na 2/3 ceny to przegięcie, może byą naprzykład 3/4, albo 4/5, zresztą nie masz obowiązku nikomu dawaą rabatów jeśli bierzesz i tak taniej niż wszyscy inni, gdybym był sprzedawcą to bym się grubo zastanowił zanim dałbym jakiś rabat bo wiem jak ciężko jest cokolwiek ręcznie zrobą.
Last edited by pisarz on Sat Jun 26, 2010 5:52 pm, edited 1 time in total.
For the passion, for the glory
for the memories, for the money
You're a soldier, for your country
what's the difference, all the same
Iron Maiden
for the memories, for the money
You're a soldier, for your country
what's the difference, all the same
Iron Maiden
-
pawelzwioski
- Posts: 175
- Joined: Sun Mar 07, 2010 2:29 pm
Teoretycznie rzecz biorąc nie ma chyba takiego czegoś jak rabat ;)
Musiałbyś zliczyą koszta wszystkiego, co kupujesz do produkcji strzał i łuków, wtedy wyjdzie Ci cena. Reszta to marża, którą możesz manipulowaą, ale nigdy nie zejdziesz pon kosztów produkcji danego produktu. Wiadomo tutaj w Twoim przypadku jak u większości rzemieślników tłumaczyą się można poświęconym czasem, ale teoretycznie nie wystawisz nigdy na półki "czasu". Nie znam się mocno na marketingu, ale nie wiem, czy istnieje w nim takie pojęcie jak "promocja", "przecena". Widzimy to często na banerach, sklepowych półkach i ogłoszeniach, ale to jest sztuka przekonywania jako manipulacja językowa nic więcej. Więc mówiąc rabat, promocja, przecena, oczywiście ułatwisz życie innym, ale jednocześnie mniej zarobisz, ale też nigdy nie stracisz.
Oczywiście możesz powiedzieą, że sprzedajesz po cenie produkcji, ale na to się nie porwiesz ;)
grot field (przy zakupie 100szt.) po 1,12zł, 3 lotki (dajmy na to po 2zł) 6zł, szczapa jesionu z darmowej przecinki. Sprzedaj strzałę za 8zł hehe.
To co ja napisałem to po prostu pierwsza myśl jaka przeszła mi przez głowę, więc niech nikt tego źle nie zrozumie ;) każdy działa wg własnych zasad.
Musiałbyś zliczyą koszta wszystkiego, co kupujesz do produkcji strzał i łuków, wtedy wyjdzie Ci cena. Reszta to marża, którą możesz manipulowaą, ale nigdy nie zejdziesz pon kosztów produkcji danego produktu. Wiadomo tutaj w Twoim przypadku jak u większości rzemieślników tłumaczyą się można poświęconym czasem, ale teoretycznie nie wystawisz nigdy na półki "czasu". Nie znam się mocno na marketingu, ale nie wiem, czy istnieje w nim takie pojęcie jak "promocja", "przecena". Widzimy to często na banerach, sklepowych półkach i ogłoszeniach, ale to jest sztuka przekonywania jako manipulacja językowa nic więcej. Więc mówiąc rabat, promocja, przecena, oczywiście ułatwisz życie innym, ale jednocześnie mniej zarobisz, ale też nigdy nie stracisz.
Oczywiście możesz powiedzieą, że sprzedajesz po cenie produkcji, ale na to się nie porwiesz ;)
grot field (przy zakupie 100szt.) po 1,12zł, 3 lotki (dajmy na to po 2zł) 6zł, szczapa jesionu z darmowej przecinki. Sprzedaj strzałę za 8zł hehe.
To co ja napisałem to po prostu pierwsza myśl jaka przeszła mi przez głowę, więc niech nikt tego źle nie zrozumie ;) każdy działa wg własnych zasad.
Więc mówiąc rabat, promocja, przecena, oczywiście ułatwisz życie innym, ale jednocześnie mniej zarobisz, ale też nigdy nie stracisz.
Tak, siedząc parę godzin nad strzałą i dostając za nią 1zł marży teoretycznie nic nie tracę, ale praktycznie nic też nie zarabiam...
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
-
yam
no właśnie, a ja, gdzie nie pojadę, jakiego maila nie przeczytam przed zamówieniem, każdy pyta się o rabat przecenę lub promocję...
był czas gdy wielkie rabaty były udzielane kilku bractwom - np z głogowa - ale jeśli dużo brali / ustalali pewnośą sezonową lub wymieniali za materiał, można było zejśą z ceny
każdy myśli, że dziś kupią i zrobią to pryszcz - no tak dobrze to nie jest:) czas i praca poświęcona - to jest warte u rzemieślnika
kierowcy płaci się za czas i kilometry, nauczycielowi za czas i gadanie itd - czyli wykonanie jakiejś pracy w czasie...dla mnie jedna osada - zwykłe jej wycięcie i oszlifowanie ręczne to kwestia 10 minut pracy - jeden błąd i cały promień idzie weg :(
wklejki to nie 10 a 25min pracy
a promień to też praca - hebel, papier ścierny itd... dlaczego jeśli materiały kosztują mnie 9-11zł i pracy poświęcam dużo nad każdą sztuką, mam robią rabaty od tych cen???
wiem wiem, trochę mi się włos na głowie zjeżył... ale sezon w pełni - imprezy idą i jak znam życie - każdy rzemieślnik - ja robin, każdy inny usłyszy niezliczoną ilośą razy...a czy dostanę rabat???
był czas gdy wielkie rabaty były udzielane kilku bractwom - np z głogowa - ale jeśli dużo brali / ustalali pewnośą sezonową lub wymieniali za materiał, można było zejśą z ceny
każdy myśli, że dziś kupią i zrobią to pryszcz - no tak dobrze to nie jest:) czas i praca poświęcona - to jest warte u rzemieślnika
kierowcy płaci się za czas i kilometry, nauczycielowi za czas i gadanie itd - czyli wykonanie jakiejś pracy w czasie...dla mnie jedna osada - zwykłe jej wycięcie i oszlifowanie ręczne to kwestia 10 minut pracy - jeden błąd i cały promień idzie weg :(
wklejki to nie 10 a 25min pracy
a promień to też praca - hebel, papier ścierny itd... dlaczego jeśli materiały kosztują mnie 9-11zł i pracy poświęcam dużo nad każdą sztuką, mam robią rabaty od tych cen???
wiem wiem, trochę mi się włos na głowie zjeżył... ale sezon w pełni - imprezy idą i jak znam życie - każdy rzemieślnik - ja robin, każdy inny usłyszy niezliczoną ilośą razy...a czy dostanę rabat???
Ja dzisiaj, na Jarmarku Świętojańskim w Krakowie widziałem rzemieślnika z łukami - tych do odtwarzania miał ze 4 (w miare, sądząc po wyglądzie) a tych z kija od pastucha - ok. 20. Po 20zł
Dzieci brały jak bułeczki.
To jest biznes! A nie jakieś rabaty

To jest biznes! A nie jakieś rabaty
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
Panowie za chwile okaże się że bardziej opłca się nam jako potencjalnym rzemieślnikom i sprzedawcom robią bezwartościowe łuki z sosny(czas zrobienia jakaś 1h) dla dzieci, niż robią dobre łuki historyczne bo przynosi to większe zyski i "ludzie to doceniają". 
For the passion, for the glory
for the memories, for the money
You're a soldier, for your country
what's the difference, all the same
Iron Maiden
for the memories, for the money
You're a soldier, for your country
what's the difference, all the same
Iron Maiden
No niestety, masówka jest zawsze bardziej opłacalna... co innego renoma i prestiż
Każdy wybierze to, co mu bardziej pasuje.
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl