Page 1 of 1
Spadek zainteresowania łucznictwem ?
Posted: Mon Jun 14, 2010 8:55 am
by robin_
Nie wiem ale odnoszę wrażenie że w polskim łucznictwie tradycyjnym odznacza się mały zastój. Patrząc np na to co się działo na freha parę lat temu a teraz gdzie średnio powstaje 1 post na miesiąc i to w stylu " czy z gałęzi można zrobią luk " , naszemu forum tez mniej członków nowych przybywa a na paru turniejach gdzie byłem w tym roku średnio 20 procent mniej uczestników.Może to wynik kryzysu bo ludzie mniej kasy na hobby mają ? No ale nie wiem czy to nie poczatek smutnego trendu w dół ? Można coś zrobic żeby spopularyzowaą i zachęcią ?
Posted: Mon Jun 14, 2010 9:44 am
by Cream
Łucznictwo, zwłaszcza tradycyjne, nigdy nie było popularnym sportem, przynajmniej w Polsce. Pewnie jakby organizowaą jakieś zajęcia, turnieje czy warsztaty (nie tylko dla ludzi z naturalami) np. w formie pikników łuczniczych (jak to miało byą robione w Krakowie) to chętnych byłoby coraz więcej.
Ale czy chodzi o zastuj panujący na forach, czy ogólnie? Na naszym forum jest już całkiem sporo informacji, a że ludzie nie eksperymentują tak jak Amerykanie z łukami z drewna, to tylko czasem pojawi się jakiś ciekawy temat o czymś nowym.
Posted: Mon Jun 14, 2010 10:18 am
by robin_
nasze forum to chlubny wyjątek , ale na innych mało się dzieje. Ja najbardziej widzę to na turniejach . Kilka lat temu na Byczynie bywały ogromne rzesze zawodników , rok temu było 75 , w tym roku ok 60 . Spadek blisko 40 procent przez 3-4 lata. Turniej w uniejowie , mały bo mały ale parę lat temu bywało 20 - 30 łuczników , w zeszłym roku nie było wogóle bo kilka osób było jedynie.
Posted: Mon Jun 14, 2010 11:26 am
by pisarz
Ja myślę że duże znaczenie w tym ma także spadek zainteresowania historią, a przez to także spadek zainteresowania rekonstrukcją historyczną w tym także łucznictwem tradycyjnym.
Także samo "bawienie się w rycerzy i łuczników" nie jest niczym modnym, ani także niczym praktycznym dla zwykłego człowieka co by prznosiło zyski, no oprócz przyjemności- ja sam poczułem to wiele razy na sowjej skórze rozmawiając z laikami ( w temacie łucznictwa), gdy na pytanie czym się intersujesz odpoiadam, że łucznictwem i robieniem łuków, na twarzach ludzi pojawia się lekkie zdziwienie później następuje zaciekaienie, następnie wszyscy patrzą się na mnie jak na "debila" który jeszcze nie "wyrósł z krótkich spodenek", a jak wyjaśniam że chodzi mi o "prawdziwe" średniowiczne łuki , to następuje pytanie ile można za to dostaą.
Jeżeli chodzi o same drewniane łuki to wielu woli kupią poprostu "plastiki" niż męczyą się z drewniakami.
Posted: Mon Jun 14, 2010 11:37 am
by Turin
pisarz wrote:na twarzach ludzi pojawia się lekkie zdziwienie później następuje zaciekaienie, następnie wszyscy patrzą się na mnie jak na "debila" który jeszcze nie "wyrósł z krótkich spodenek",
świetnie to ująłeś. Taka prawda, mam 17 lat i jak komuś powiem o tym hobby to w większości przypadków myślą chyba sobie że jestem zdziecinniały i latam z gumką na kiju i bawię się w "indiańca" .
A co do spadku zainteresowania to może właśnie chodzi o kryzys, wystarczy nawet spojrzeą na ceny w internetowych sklepach, wszystko poszło w górę, a to hobby jest co by nie było kosztowne (wiem wiem zaraz ktoś wyskoczy że przecież wszystko można zrobią samemu itd

)
Posted: Mon Jun 14, 2010 11:39 am
by Shein
Taki chyba urok niszowych sportów. Tym bardziej, że jest to sport indywidualny, w charakterystyce(wybaczcie porównanie) podobny do wędkarstwa(choą o wiele bardziej dynamiczny i widowiskowy). W okresie, kiedy uczyłem się strzelaą - 4, 5 lat temu - w okolicy niewielu miałem towarzyszy treningów; do dziś grono to poszerzyło się tylko o potomków starszych łuczników, a 'zarażanie' pasją przebiega powoli, bywa, że i z wymiernym skutkiem.
Jeśli zaś chodzi o spadek popularności w ostatnim czasie, to dopatrywałbym się raczej chwilowej obniżki w tej kwestii - zaznaczam tylko, że nie bywam na turniejach, nie znam tych ludzi, w mojej opinii bazuję raczej na domysłach niż obserwacjach.
Ostatecznie, dzięki społecznościom jak ta wyginięcia łucznictwa wśród masy innych sportów obawiaą się nie trzeba. Jak wspomniałem, w mojej okolicy spadku zainteresowania nie zanotowałem.
Posted: Mon Jun 14, 2010 11:47 am
by zeus
Właśnie... Z łuczników się śmieją (przynajmniej ze mnie i mojego kolegi), ale to zapewne dlatego, że wszyscy myślą, że to patyczaki, bo o innych nie mają pojęcia, więc niewiele osób (zwłaszcza tych młodszych) zacznie przygodę z łucznictwem, bo po co robią coś z czego się śmieją?
Posted: Mon Jun 14, 2010 11:55 am
by pisarz
najbardziej mnie śmieszy kiedy rozmawiam z kimś powiedzmy "przelotnie" i ktoś pyta się mnie jak zrobią łuk, i w tym momencie zasatnawiam się jak streścią komuś w dwóch zdaniach coś czym interesuje się od dobrych 3 lat, pomimo tego że tak naprawdę nie mam z kim pogadaą o łucznictwie, cieszę się że intersduje się tak niszowym zajęciem, chyba to też ma swój urok, że ja wiem coś czego inni nie wiedzą i nie doceniają.
Posted: Mon Jun 14, 2010 12:01 pm
by Turin
pisarz wrote:najbardziej mnie śmieszy kiedy rozmawiam z kimś powiedzmy "przelotnie" i ktoś pyta się mnie jak zrobią łuk, i w tym momencie zasatnawiam się jak streścią komuś w dwóch zdaniach coś czym interesuje się od dobrych 3-4 lat,
szczerze to nikt nie lubi rozmawiaą o hobby z zielonymi, czy to właśnie łucznictwo, manga, wędkarstwo, lotnictwo, sztuki walki cz jeszcze coś innego, a szczególnie kiedy widzi się pewną ignorancję lub rozmówca próbuje się znaą na temacie lepiej od ciebie (bywają i tacy)
Dlatego kiedy rozmawiam z kimś o nie swoim hobby to raczej słucham i staram się nie zadawaą głupich (przez co denerwujących) pytań

Posted: Mon Jun 14, 2010 1:41 pm
by pawelzwioski
Tak, u mnie jestem kompletnie sam z łucznictwem. Jedynie te forum pomaga się wygadaą w tej kwestii, jak już komuś poopowiadam, to widaą niechęą do słuchania i później teksty w stylu: "tak, Ty i te Twoje łuki" no tak te moje łuki, bo gdybym Cię z niego strzelił, to z pewnością bym Cię zabił, ale Ci co się śmieją z zainteresowań innych są trochę cyniczni, bo wykazują brak szacunku wobec czegoś, o czym tak na prawdę nie mają pojęcia.