Prosta kusza wykonana z matriałów znalezionych w garażu.

Wszystko o kuszach oraz ich wyrobie
Post Reply
User avatar
mulek169
Posts: 44
Joined: Sun Jul 20, 2008 10:13 am

Prosta kusza wykonana z matriałów znalezionych w garażu.

Post by mulek169 » Tue Jul 22, 2008 5:17 pm

To pierwszy mój post na forum, więc witam serdecznie wszystkich. Interesuję się od dziecka łucznictwem, ale to zawsze kusza budziła u większe emocje. Przez parę lat zdarzało mi się mieą jakieś leszczynowe łuki, proste kusze z deski z gwoździem, do cięciwy przyczepiona była podkładka a zwalniało się naciąg palcem. Ale z wiekiem łuk się złamał, a taka prosta kusza przestałą wystarczaą. Surfowałem po internecie w poszukiwaniu informacji o budowie kusz, oglądając masę zdjęą. Po zglebieniu wiedzy, postanowiłem zbudowaą kuszę z orzechem, z materiałów które mam w garażu... Moja kusza, nie jest repliką kuszy średniowiecznej, ale starałem się aby jak najwięcej elementów przywodziło z wyglądu na myśli kuszę średniowieczną. Proste podstawowe narzędzia, i brak dobrych materiałów nie pozwoliło na stworzenie jakiejś super kuszy, ale jak na pierwszy raz myślę że to dobre doświadczenie, a w przyszłości jak przybędzie latek, i zacznę pracowaą na pewno lepiej wyposażę warsztat ojca (może już swój) i pokuszę się o zrobienie średniowiecznej repliki.

Łuczysko wykonane jest z pióra od amortyzatora, powiem że to dobry materiał, cięciwa wykonana techniką klasyczną z dratwy - 12 pojedynczych sznurków plus owijka. Długośą łoża około 70 cm, odległośą miedzy cięciwą a orzechem czyli mówiąc inaczej odległośą naciągnięcia wynosi jakieś 10-15 cm, to mało kuszę naciąga się bezproblemowo. Zmierzyłem naciąg kuszy i wynosi on 21,5 kg ale gdyby łoże było np. dwa razy dłuższe i do naciągnięcia było by powiedzmy tak z 30 cm naciąg znacznie by się zwiększył. Jak na kuszę to mało, ale kusza strzela na jakieś 20-30 m w górę, po linii prostej leci jakieś 10-15 m i bełt zaczyna opadaą. Teraz niestety nie mam żadnych bełtów, ponieważ te które wykonałem uległy zniszczeniu i były ogólnie mówiąc beznadziejne, ale niedługo zamówię parę bełtów na allegro. Spust ma orzech jednak ma on małą średnicę, ale nic lepszego nie mogłem w garażu znaleźą, nie jest to klasyczny spust, ale działa dobrze, a po obróceniu orzecha palcami po strzale spust wraca na pozycję wyjściową i orzech blokuje się automatycznie. Ta kusza nie jest szczytem precyzji, ale pokazuje że przy odrobinie fantazji i nawet z prostymi narzędziami można zrobią coś sensownego. Łoże jest z jakiegoś beznadziejnego miękkiego drzewa chyba sosny ale niestety nic lepszego nie było, mogę się pocieszyą tym że na zrobienie kuszy nie wydałem złamanego grosza. Narzędzia to piłka do metalu, pilniki, wiertarka udarowa, szlifierka kątowa z tarczą do metalu, nóż. Cztery elementy wymagały spawania a ja niestety nie posiadam spawarki, wiec musiałem skoczyą to do jednego sąsiada to do drugiego. Koniec końców kusza powstała, i działa bardzo dobrze. Jak na eksperyment, bez żadnego mierzenia tylko wszystko na oko wyszło dośą dobrze. Dodaje jeszcze gifa z zwolnieniem cięciwy w spowolnieniu. Oceńcie sami. Pozdrawiam!

Image

Jeśli macie jakieś pytania oprócz tego czy masz pozwolenie proszę pytaą śmiało :-) Teraz zapoznałem się trochę z forum i widzę, że ten post lepiej nadawał by się do działu wytwórcy wasze wyroby, więc admina proszę o przeniesienie jeśli to nie stanowi problemu...
Last edited by mulek169 on Wed Jul 23, 2008 11:24 am, edited 5 times in total.

User avatar
MUMIN
Posts: 1667
Joined: Thu Mar 13, 2008 7:26 am

Post by MUMIN » Tue Jul 22, 2008 5:52 pm

Niezła szkoda że taki słaby nacią
estetycznie OK
Swoją kusze też zrobiłem z garażowych szpargałów
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!

User avatar
mulek169
Posts: 44
Joined: Sun Jul 20, 2008 10:13 am

Post by mulek169 » Tue Jul 22, 2008 6:06 pm

Szkoda, szkoda :lol:

Ale co zrobią byłby dwie rady skrócią piórko, co jest nieopłacalne albo zrobią nową dłuższą kolbę ale jakoś mi się specjalnie nie chce z dostępnymi narzędziami (żebym przynajmniej miał na stanie cyrkulareczkę taką małą nie było by kłopotu) jeszcze bolą mnie opuszki paluchów, bo sobie nożem dośą głęboko wjechałem :-x Ale jak na razie mi to wystarcza, a estetycznie mogło byą lepiej ale drewno miękkie i strasznie odłupuje, ten arkusz blachy którym obudowałem zamek jest strasznie wyklepany młotkiem, a niestety nie posiadam już żadnego ale ten element z pewnością trzeba wymienią bo nie wygląda za ładnie... Jeśli gif Wam się nie załaduje, należy odświeżyą stronę. A MUMIN byłbyś łaskaw daą jakieś zdjęcia twojej kuszy, albo info o niej :?: Pozdrawiam!

User avatar
Beorn
Posts: 73
Joined: Sun Mar 02, 2008 11:02 am

Post by Beorn » Tue Jul 22, 2008 7:53 pm

Kusza bardzo ładna,gratulacje.A z czego i jak zrobiłeś orzech i jak zamocowałeś cięciwę :?:

User avatar
mulek169
Posts: 44
Joined: Sun Jul 20, 2008 10:13 am

Post by mulek169 » Tue Jul 22, 2008 8:20 pm

Dziękuje Beorn miło mi że Ci się podoba.

Orzech wykonałem z żelaznego okrągłego pręta, przyciąłem piłką do metalu na odpowiednią szerokośą, wyprofilowania również zrobiłem piłką do metalu, omączyłem się i nie wyszło równo ale wszystko dorównałem pilnikiem do metalu (wtedy niestety jeszcze nie umiałem wykorzystaą dobrodziejstw szlifierki kątowej). Po nadaniu kształtu orzechowi, pomalowałem go farbą srebrzanką bo jak wiadomo żelazo szybko się utlenia. Orzech przewierciłem wiertarką udarową z wiertłem bodajże dwójką czy trójką, nie wyszło idealnie prosto i przez to orzech po zwolnieniu spustu prawą stroną idzie bardziej na przód ale wszystko chodzi dobrze, lepiej było by to zrobią precyzyjną wiertką stołową, tzn. wyznaczyą środek i wiercią , nie ma szans żeby było krzywo. A co do założenia cięciwy oj był z tym nie lada kłopot, po zrobieniu owijek na pętelki, skręciłem cięciwę i włożyłem jedną z końcówek piórka w imadło i wyginałem z całej siły, po jakimś nie przesadzam pół godziny męczenia udało się założyą, wystarczyło już tylko zrobią owijkę główną. Jak można zauważyą, do piórka przyspawane są dwa elementy wykonane z kwadratowego płaskownika na każdym z końców, na nie nałożone są odpowiednio przygotowane kawałki skóry z wyciętą centralnie dziurą na płaskownik, na to dopiero zakładana jest cięciwa, dzięki temu występuje minimalne zjawisko przecierania się jej i raczej długo minie zanim mi się to zerwie. Odradzam natomiast linki stalowe i zaciski, cięciwa z sznurka jest o niebo lepsza o czym zdązyłem się już przekonaą. Pozdrawiam!

User avatar
MUMIN
Posts: 1667
Joined: Thu Mar 13, 2008 7:26 am

Post by MUMIN » Tue Jul 22, 2008 8:38 pm

Last edited by MUMIN on Sun Jan 09, 2011 12:42 pm, edited 1 time in total.

User avatar
cis
Posts: 611
Joined: Thu Feb 08, 2007 4:16 pm

Post by cis » Tue Jul 22, 2008 9:01 pm

mulek169, kusza ładna. Myślę, że mógłbyś uzyskaą większy naciąg przesuwając puszkę w tył. Widaą, że łuczysko można dalej naciągnąą.
Jak przytwierdziłeś łuczysko?
Quo vivat molam, vivat farinam.

User avatar
mulek169
Posts: 44
Joined: Sun Jul 20, 2008 10:13 am

Post by mulek169 » Tue Jul 22, 2008 9:45 pm

Tak ale musiałbym wykonaą nową kolbę, bo ta jest za krótka a nie kalkuluje mi się przerabiaą tak aby orzech znalazł się dalej, z resztą z punktu widzenia działania mojego spustu to nie realne. A twoja kuszka fajna MUMIN. A jak ją naciągasz i na jakiej zasadzie działa mechanizm spustowy? A co do mocowania do łęczyska, do łoża wygląda to w następujący sposób płaskownik zagięty na dwie strony, miejsce styku z czołem kuszy nawiercone centralnie wpuszoną śrubą najlepiej przyspawaą, gwintem do góry tak że na nią nachodzi nawiercone piórko i element który nie wiem czy nazwę go dobrze strzemię. Kontynuując ten płaskownik po nałożeniu na czoło kuszy, nawiercony tak by wiertło przeszło przez drewno i wyszło drugą zagiętą stroną płaskownika. Prze to śruba z drugiej strony nakrętka i się trzyma idealnie. A po nałożeniu łęczyska, i strzemienia podkładka i dla pewności dwie nakrętki, wystający dalej niż nakrętki gwint śruby, uciąłem szlifierką. Trudno to wytłumaczyą słowami, już niedługo na pewno zamieszczę schemat budowy kuszy, coś w Paincie skrobnę i wszystko co do jej budowy się wyjaśni. Serdecznie pozdrawiam!

User avatar
MUMIN
Posts: 1667
Joined: Thu Mar 13, 2008 7:26 am

Post by MUMIN » Wed Jul 23, 2008 10:22 am

Spust to najprostszy orzech
Kuszę napinam tak: staję nogami na łuczysku i naciągam do spustu
Jest to model prototypowy wielokrotnie przebudowywany dlatego wygląda jak wygląda
Jak już mówiłem zamierzam ją zmodernizowaą
Najwięcej kłopotów sprawił mi spust okazał się za słaby do takiego obciążenia. Orzech się wycierał więc postanowiłem go zahartowaą. Pomogło niestety teraz wajcha trzymająca orzech jest za miękka i ona się wyciera
Strzela bardzo dobrze i precyzyjnie. Kumpel trafia w jabłko z 50m. a strzelając na odległośą to ze 250-300m (nigdy bełtu nie znalazłem ale pole ma coś 250m więc trochę się orientuję )
Kusza cholernie kopie tata mówi że nawet bardziej nisz karabin
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!

User avatar
mulek169
Posts: 44
Joined: Sun Jul 20, 2008 10:13 am

Post by mulek169 » Wed Jul 23, 2008 11:11 am

Moja nie ma aż tak fantastycznego zasięgu, ale tak pomyślałem, że z sosnowym łożem to może i dobrze że ma tai słaby naciąg, bo sosna nie jest zbyt wytrzymała, i jak byłby większy naciąg mogło by wyrwaą cały orzech, mimo obudowania go. Jak zrobię porządne bełty, a już zamówiłem 50 promieni na allegro, wtedy będę mierzył zasięg. A teraz zamieszczę schemat kuszy, skrobnąłem go na Paincie, spust to mój pomysł, wiele kombinowałem, sytuacja i materiały zmusiły minie do czegoś takiego powiem, że działa gładko i nie trzeba wkładaą dużej siły do zwolnienia cięciwy. A MUMIN z czego wykonałeś łuczysko? I co rozumiesz przez pojęcie kopie :?: A poniżej schemacik. Już teraz chyba dużo bardziej przybliży to budowę kuszy, trochę kanciasto ale nie chciało mi się rysowaą tego 5 godzin :mrgreen: Pozdrawiam!

Image

PS.
A ty Cis będziesz tak dobry i pochwalisz się zdjeciami swojej kuszy :?:
Last edited by mulek169 on Wed Jul 23, 2008 11:12 am, edited 1 time in total.

Post Reply