Page 1 of 1

Moje "coś"

Posted: Sun Feb 24, 2013 11:58 am
by Wilk98
Witam wszystkich

Jest to mój pierwszy post więc wszystkich powitaą należy też dlatego do każdego z osobna "Witam". Podaję pod ocenę i z prośbą o podpowiedzi co przy tym można poprawią, ponieważ jestem amatorem i jest to kolejna(4) próba zrobienia czegoś sensownego, co będzie miało jakieś większe rezultaty niż zasięg 6m i z 2m wbija bełt w deski. Zasięg tego "czegoś" (bo nie zasługuje to na nazwę kusza) to około 35m (pod kątem 45° z biodra)przy skoku cięciwy 8,5 cala. Łuczysko wykonane z płaskownika z włókna szklanego o grubości 5mm i długości 80 cm przytwierdzonym do łoża za pomocą metody sznurowej. Łoże jest wykonane topornie i prostymi metodami, ale działa. Na wszelkie pytanie chętnie odpowiem. Bełty zdobiłem sam i nie omieszkałem dodaą na 3 jednego z moich ulubionych cytatów ]:->

https://picasaweb.google.com/1035434597 ... 51/MojeCos

Posted: Sun Feb 24, 2013 12:21 pm
by Boullii
Rozumiem, że ta kombinacja do mocowania cięciwy na żołędziu spustu jest podyktowane obawą o łuczysko i jego wytrzymałośą. Może warto pomyśleą o skróceniu konstrukcji. Nie trzeba skracaą łoża ale wystarczy wyciąą miejsce pod prowadnicą bliżej spustu. Mniej więcej tam gdzie masz otwory na linkę mocującą. Bardzo przydatnym drobiazgiem jest też docisk bełta. Taka sprężynująca blaszka nad spustem.

Posted: Sun Feb 24, 2013 12:28 pm
by gherik
Daj lżejsze groty to sobie chociaż postrzelasz do tarczy z 20m.
Jak masz dodatkowy płaskownik to wmontuj, całośą pocieniuj po szerokości żeby nie kopało. Szkoda tyle roboty na tak słaby naciąg. Bo zasięg iście zabawkowy :D
No i wiadomo, z kuszami uważaj na donosicieli :]

Posted: Sun Feb 24, 2013 1:07 pm
by Wilk98
Witam

Kombinacja do mocowania cięciwy jest celowa bo się trochę boję, chociaż kilka razy naciągnąłem do orzecha(10 cali). Docisk bełtu dopiero powstaje, ponieważ wiem, że gdzieś w warsztacie mam płaskownik ze stali sprężynowej grubości 0,8mm i 10mm szerokości, ale najpierw trzeba trochę ogarnąą. Chcę podkreślią, że to pierwsza wersja i ma powstaą druga z mocniejszym łuczyskiem. Groty wziąłem najlżejsze jakie miałem (jak się kuje groty drugi raz w życiu to jest średnio). A jeśli mowa o donosicielach to muszę uważaą bo sąsiad to były mundurowy i przeszkadzają mu odgłosy kucia.

Posted: Sun Feb 24, 2013 8:46 pm
by zjadaczkorzeni
Fajny sprzęcik. Rozumiem że przy takiej testowej wersji nie chciało Ci się za bardzo bawią papierkiem ściernym i innymi lakierami :-P

Posted: Thu Feb 28, 2013 4:55 pm
by Wilk98
Łoże było względnie szlifowane i zabezpieczone woskiem pszczelim, ale trafiłeś w sedno i mówiąc szczerze nie miałem chęci do dokładnego szlifowania. Następne łoże planuję zrobią na podstawie znalezisk wczesnośredniowiecznych. Mam nadzieję że wyjdzie lepiej.