Kusza – broń potężniejsza od łuku ale mimo wszystko na przestrzeni wieków nie wyparła łuku z użytku . Ale gdyby daą kuszy szybkostrzelnośą łuku ? To prawdopodobnie wyparła by muszkiety . W pomroce dziejów zaginęło wiele cudownych wynalazków Cho – ko – nu jest jednym z nich sprzęt rodem z „ Van Helsinga”. Otóż pewnego pięknego dnia za chińskim murem zebrały się kitajce i wymyśliły że wykombinują sobie szybkostrzelną kusze i skopią tyłki mongołom . No i zastępy niskich żółtych skośnookich inżynierów przystąpiło do pracy . A owocem tej pracy był genialny wynalazek ; Kusza szybkostrzelna !
Użytkuje się to cudo tak
A – przeładowanie
B – moment tuż przed strzałem
Magazynek
To drobne kółeczko pod bełtami to cięciwa
Dobra, a teraz jak to działa ;
w trakcie przeładowywania cięciwa zostaje zahaczona u rowek pod magazynkiem do rowka zintegrowany jest czop który wypycha z niego cięciwę w momencie gdy dociskamy dźwignie do leża wtedy gdy łuczysko jest w największym naciągu . Dźwignia zmniejsza siłę potrzebną do naciągnięcia łuczyska co pozwoliło stosowaą większe naciągi (swoją droga jak na kusza i tak małe) . Szybkostrzelnośą wynosiła 10 bełtów na 15 sekund , a trzeba dodaą że chińczycy zatruwali bełty … Wniosek nasuwa się sam .
A teraz jak to wykonaą (zwymiarowana kusza po angielsku co prawda ale jak znajdę czas doprowadzę do stanu używalności)

