Z łukiem do lasu?
Z łukiem do lasu?
Dzisiaj sobie zrobiłem mały trening w lesie, strzelałem oczywście do drzew
. I tu się nasuwa moje pytanie odnośnie strzelania w lesie, co Polskie prawo mówi o strzelaniu z łuku w lesie? Czy jakby mnie leśniczy spotkał to mógłby mi wlepic jakąs karę czy coś? Wiem, że kuszy nie można używac już 200 metrów od lasu, ale o łuku nic nie słyszałem. Zaznaczam, że strzelałem na samej granicy lasu i zwierzyna nie podchodzi w te tereny.
Amrod wrote:Zaznaczam, że strzelałem na samej granicy lasu i zwierzyna nie podchodzi w te tereny.
He, mi sarny podchodzą pod sam dom
Jak możesz strzelaą do drzew? Szkoda strzał... chyba, że zrobisz sobie 10mm jak ja(tylko groty się odklejają jak się wyciąga strzałę, która weszła 2-3cm w drzewo
http://www.willbowmaker.pl/ - mój blog o łucznictwie tradycyjnym
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
Co do tej zwierzyny to tak jakoś napisałem, ale akurat czasem sie zdarza, że przyjdzie jakieś zwierze, a co do leśniczego to go olewam, ponieważ po lesie jeżdżą kolesie na motorach crossowych praktycznie co tydzień i niszczą cholernie wszystkie ścieżki, strzaszą zwierzynę, zakłócają spokój i zanieczyszczają powietrze, a leśniczy w żaden sposób nie ma zamiaru zareagowac, a został już nie raz o tym informowany, więc jak mnie kiedyś przyłapie na strzelaniu to mogę go lekko zaszantażowac. Co do strzał, strzelam z 15 kg luku na razie i z 30 m ciężko żeby strzała się wbiła w buka, czasem sie wbije w brzoze, ale w samą kore, używam jesionowych 10, na razie z grotem toczonym, ale mam zamiar się zaopatrzyc w komplet strzał z grotem kutym właśnie na leśne treningi, jakoś do drzew mi się lepiej strzela niż do tarczy, przy tarczy za bardzo się skupiam żeby trafic w środek i przez to czasem nawet nie trafiam w tarcze, a do drzewa z 30-40 metrów zawsze trafie.
-
Bagins
Ja sam chce się wybraą do lasu, aby sobie potrenowaą. To jest naprawdę fajna sprawa - wyobrażasz sobie, że ten powalony pień to leżący jeleń, że tamta kupa liści przypomina dzika... no fajna zabawa! Można się poczuą "pierwotnie" :) Oczywiście do strzelania do zwierząt nie ma mowy (choą królika to bym upolował, gdybym był w stanie
). Do drzew żywych też lepiej nie strzelaą - raz, że strzały często głeboko lezą (kora jest stosunkowo miękka), dwa że drzewo też ma uczucia
, a trzy że można strzały połamaą... wole pniaki
Co do leśniczego - jeśli spotkałby cię z grotami kutymi, to faktycznie mógłby pomyśleą że polujesz. Mnie na szczęście wszyscy znają (i kochają
), także nie powinni pomyśleą że poluje, choą trzeba uważaą, żeby grzybiarzy nie pozamiataą 
Co do leśniczego - jeśli spotkałby cię z grotami kutymi, to faktycznie mógłby pomyśleą że polujesz. Mnie na szczęście wszyscy znają (i kochają
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
