Page 1 of 1

Strzelanie obiema rękami

Posted: Tue Jun 11, 2013 10:00 pm
by Gloria
Co sądzicie o strzelaniu obiema rękami, to jest umiejętności oddawania strzałów zarówno z prawej, jak i lewej ręki? Skolioza a'la szkielety z wykopalisk raczej nam nie grozi, jednak zdarza mi się słyszeą zalecenia równomiernego rozwijania rąk, pleców itd. nawet przy delikatnych łukach oraz zapewnienia, że tak się da;) Nie dośą jednak, że nie widziałam tego w praktyce na żywo, to nie znalazłam nawet takiego tematu na forum;) Jak to jest, zdarza wam się strzelaą ręką nie-dominującą, albo chociaż stosowaą jakiekolwiek wyrównawcze ąwiczenia? Da się znieśą z godnością kontuzje i straty w sprzęcie?;P

Posted: Tue Jun 11, 2013 11:18 pm
by Rynn
Gloria, ja z racji skoliozy i innych przykrych wygięą kręgosłupa rozmawiałam o tym z rehabilitantką. Powiedziała, że dobrze będzie co jakiś czas naciągaą łuk z drugiej strony (strzelaą wolę nie, bo szkoda mi strzał, które wtedy lecą jak chcą). Alternatywnie, jeżeli nie ma na to czasu (wiadomo, powtarzanie całego treningu "w drugą stronę" to masa czasu) to dobrze po prostu po treningu się rozciągnąą ze szczególnym zwróceniem uwagi na mniej używaną stronę ciała, zrobią trochę wygięą, skłonów i tak dalej.

Posted: Wed Jun 12, 2013 6:57 am
by Wiewiór
Ostatnio zacząłem strzelaą też z prawej ręki (jestem leworęczny). Na początek warto postrzelaą z lżejszego łuku (normalnie strzelam z 40 # , z prawej ręki góra 35 #). Dla mnie najgorsze jest to, że na początku nie mogę się ustawią. Zupełnie tak jakbym nigdy w życiu łuku nie trzymał. Po paru seriach jest ok. A jadąc konno przydaje się umiejętnośą strzelania z obu rąk ;)

Posted: Wed Jun 12, 2013 7:27 am
by Suchy
Na codzień strzelam z longbowa z trzech palców. Jako, że ostatnio nabyłem Scyta zmontowałem sobie skórzany zekier i próbowałem tej nowej dla mnie techniki. Szło tragicznie. Pogadałem na turnieju Góra Słupsko z Adamem Radziunem i poradził mi, żeby przy zekierze spróbowaą zmienią rękę cięciwną i może nowej techniki uczyą się właśnie dla drugiej strony. Jeszcze nie próbowałem, ale myślę że mogę mieą problemy z celowaniem bo jednak dominujące mam oko prawe. Zobaczę na następnym treningu.

Posted: Wed Jun 12, 2013 7:32 am
by Gloria
To z zekiera da się w ogóle celowaą?:D Ja nigdy nie próbowałam, jak i zresztą po środziemnomorsku. Na początku był horror w ciapki, ale po jakichś dwóch tygodniach zaczęłam strzelaą prosto.

A uczucie trzymania łuku w ręce po raz pierwszy... Jest bezcenne i chyba warto przeżyą je jeszcze raz;-)

Posted: Wed Jun 12, 2013 7:38 am
by Suchy
Przy strzelaniu tak do 25 metrów celuję postawą. Od 25 metrów przymykam lewe oko i strzelam celując na prawe oko. Pomyślałem, że analogicznie będę robił przy zekierze ;-)

Posted: Wed Jun 12, 2013 8:33 am
by Boullii
Niewątpliwie mistrzem obu rąk jest Karol Pisarkiewicz. Jemu jest obojętne, z której reki strzela. Na zeszłorocznych MP strzelał z lewej (jest praworęczny).

Posted: Wed Jun 12, 2013 9:04 am
by robin_
Tu się nie zgodzę. Karol występował ze mną w kategorii naturali i przegrał zdecydowanie, gdyby strzelał z prawej ręki na pewno miałbym ciężką przeprawę. Ale fakt strzela dobrze obiema.

Posted: Wed Jun 12, 2013 7:39 pm
by Tharfin
Ano zdarzyło się i tak :P
A dla urozmaicenia warto, trzeba mózg stymulowaą do różnych rodzaju wysiłku łuczniczego xD

Posted: Wed Jun 12, 2013 9:05 pm
by gregory
W maju na Grunwie poznałem Norwega - Emil bodajże Erickson (nie wiem, czy dobrze piszę Jego nazwisko).
Skubaniec nap*** z obu rąk tak samo dobrze, w ogóle nie robiło Mu różnicy, w której ręce trzyma łuk.
...nie ma sprawiedliwości na tym świecie! ;-)