Znalazłem na forum tematy o technikach strzeleckich, ale bardzo ogólne, więc postanowiłem założyą temat o tej konkretnej technice :)
1) Jak celujecie podczas pierwszego razu w nowej odległości? Ja zwykle mierzę instynktownie i dopiero wtedy zamykam jedno oko i lokalizuję grot w stosunku do środka tarczy, następnie biorę poprawkę na typowy błąd ;) i oddaję strzał.
Może jest lepszy sposób, np zapamiętanie pozycji grotu względem tarczy na danej odległości?
2) Czy podczas strzelania na dłuższe dystanse, gdy grotu nie mamy na tarczy, szukacie punktu odniesienia w otoczeniu czyli np "celuję na trzecią gałązkę piątego drzewa na prawo od tarczy" ;) czy też próbujecie przesunąą grot o wyobrażoną, właściwą odległośą od tarczy?
Dodam jeszcze, że polecam strzelanie na grot jako uzupełnienie techniki instynktownej- czyli strzelanie "ciałem" z braniem poprawki na pozycję grotu względem środka.
No i pochwalę się, że ta technika w moim przypadku zdecydowanie poprawiła wyniki na tarczy- zarówno jeśli chodzi o strzelanie w "10" jak i o skupienie (po jej wyąwiczeniu)- więc polecam :)
Strzelanie "na grot"
Panda wrote:pochwalę się, że ta technika w moim przypadku zdecydowanie poprawiła wyniki na tarczy- zarówno jeśli chodzi o strzelanie w "10" jak i o skupienie
No to super! Mysle, ze taka kombinacje strzelania intuicyjnego i polozenia czubka strzaly przy pelnym naciagu wzgledem celu moga stosowac tradycyjni lucznicy koreanscy. Tak czy inaczej, najwazniejsze, ze oddawane strzaly sa powtarzalne i kontrolowane i strzelanie sprawia frajde
[ Dodano: Sob 28 Lis, 2009 17:08 ]
Ciekawe jest tez to, o czym wspomnial w swojej ksiazce Pan Karpowicz.
Mowa jest o celowaniu "geometrycznym", oczywiscie biorac pod uwage, ze strzala lezy po prawej stronie i strzelamy z kciuka. Trenujac poczatkowo w oparciu o kilka punktow odniesienia i dominujace oko wyrabiamy sobie podstawy i po pewnym czasie oddajemy strzal coraz bardziej automatycznie.
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying
Jako element treningu jest to na pewno świetny sposób. Sam praktykuję takowy, jednak spogladając bardziej na promień, niż na grot. Często zdarza się tak, że kontrolując wyłącznie położenie grota strzały nie patrzymy na ręce (tu mówię raczej o początkujących łucznikach) no i strzała leeeci - a my nie wiemy czemu. Mi - i pewnie wielu także - więcej frajdy sprawia strzelanie instynktowne tj. skupienie się wyłącznie na celu - wymaga to jednak praktyki. Ja zaraz po rozgrzewce przy typowym treningu oddaję kilkanaście identycznych strzałów z dużym naciskiem na technikę - dociągnięcie cięciwy, odpowiedni kąt strzały względem podłoża (adekwatny do naciągu i odległości - czywiście
). Szczególnie przy łukach o dłuugim naciągu metoda mierzenia grotem słabo się sprawdza. Przy krótkich - może i tak - głowy nie dam, bo z takowych mam rzadką okazję strzelaą :)