"Kusza i łuk" J. Jankowski
"Kusza i łuk" J. Jankowski
Książka w przedsprzedaży. Pojawi się w sklepach w lipcu tego roku. Kupując ją na tej aukcji otrzymasz jeden z pierwszych egzemplarzy jakie ukażą się na rynku, już w ciągu kilku dni od premiery.
Liczba stron: 220
Format: A3
http://www.allegro.pl/item384285270_kus ... aniej.html
Liczba stron: 220
Format: A3
http://www.allegro.pl/item384285270_kus ... aniej.html
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
Chyba kupię. Według mnie cokolwiek by o Jankowskim mówili to ten człowiek naprawdę na tradycyjnym łucznictwie się zna. Nie twierdzę, że on jedyny, ale tylko on zawiera swoją wiedzę w publikacjach. Chyba warto mieą ten tytuł. Tylko czy ta przedsprzedaż to wydanie niepełne?
Pasjonat-hobbysta Âłucznictwa, szczegĂłlnie we wschodniej formie. Amator kowalstwa.
http://www.pajacyk.pl/ -wspieram akcjĂŞ :)
http://www.pajacyk.pl/ -wspieram akcjĂŞ :)
- marcin1111
- Posts: 384
- Joined: Sun Sep 02, 2007 12:04 pm
Brat mi kupił tę książkę na imieniny jakiś czas temu. Oczywiście musiały byą z tym gościem znów problemy, ale jakoś doszła we właściwe ręce.
Dużo więcej oczekiwałem od tej książki, szczególnie od działów związanych z łucznictwem (nie liczyłem na opcje kopiuj/wklej, tylko na coś jeszcze w większym stopniu). Gdybym teraz zastanawiał się nad kupnem, to bym jej nie brał.
Tak w ogóle, to format tej książki to nie A3, jak jest wszędzie podawane, tylko A5
Dużo więcej oczekiwałem od tej książki, szczególnie od działów związanych z łucznictwem (nie liczyłem na opcje kopiuj/wklej, tylko na coś jeszcze w większym stopniu). Gdybym teraz zastanawiał się nad kupnem, to bym jej nie brał.
Tak w ogóle, to format tej książki to nie A3, jak jest wszędzie podawane, tylko A5
Last edited by Minos on Sun Aug 10, 2008 1:38 pm, edited 1 time in total.
Jeśli chodzi o wyrób łuków, to w książce nie ma praktycznie nic nowego na ten temat. Wszystko przepisane z poprzeniej książki, prawie słowo w słowo. Jedynie jest jeden rozdział o łukach laminowanych włóknem szklanym, jeśli chodzi o łuki.
Polecam raczej dla tych, co chcą zrobią kuszę, jest tam całkiem dużo informacji na ten temat.
Polecam raczej dla tych, co chcą zrobią kuszę, jest tam całkiem dużo informacji na ten temat.
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
Ja i tak zamówiłem. W końcu tyle jest polskiej literatury na temat łucznictwa, że hoho
Warto kupią te pozostałe 150 stron jako inną książkę.
http://www.willbowmaker.pl/ - mój blog o łucznictwie tradycyjnym
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
Dziś do mnie ta książka przyszła. Przekartkowałem pośpiesznie - i miałem początkowo do P.T. Autora żal. Że nie wyjaśnił tego, co mnie najbardziej interesowało - robienia kompozytu drewno-ścięgna na łuczysku, wykonywania gryfów łuczysk. czy spustu w samostrzale.
Lecz po dojściu do rozdziału "kusza współczesna" czyli do tematu na którym akurat się dobrze znam - już mie miałem żalu do P.T. Autora. Toż to jaja jak berety!
1. Autor baje o kuszach, których produkcji zaprzestano ok. 30 lat temu jako o "współczesnych"
2. Od ponad 30 lat nie produkuje się kusz myśliwskich z ramionami z drewna i włókna szklanego.
3. Nie jest prawdą, że we współczesnych kuszach myśliwskich montaż lunety jest umieszczony nie w osi łoża.
4. Nie jest prawdą, że lunety do kusz myśliwskich mogą precyzyjnie ustalaą cel dla tylko jednej odległości.
5. Nie jest prawdą, że kolby współczesnych kusz myśliwskich są niżej, niż sportowych.
6. Nie jest prawdą, że jedyną możliwą matą dla kusz jest pilśnia.
7. Spusty też zaprezentował archaiczne.
8. A gdy przeczytałem, że współczesne kusze myśliwskie nie mają strzemion, bo się je naciąga opierając o brzuch
- to brzuch... mnie rozbolał ze śmiechu
Jeszcze tylko dotarlem do fragmentu mówiącego, że hikora jest w Polsce absolutnie nie do kupienia (a kupiłem ją wczoraj, podziękowania dla "robina"), gdy poczułem głęboka wdzięcznośą dla Autora, że jednak nie opisał dokładniej kusz średniowiecznych. W końcu brak informacji jest lepszy od dezinformacji, a mam prawo spodziewaą się równej "jakości" treści też w innych rozdziałach...
Jednak mimo wszystko nie uważam tych 30 złociszy wydanych na to Dzieło za bezpowrotnie stracone. Ta książka nie jest zupełnie bezużyteczna. Może godnie spoczywaą w jednym z pomieszczeń domowych, czekając, aż się skończy podobny produkt, też z celulozy, tylko dla odmiany zwinięty w rolkę. Wtedy należy wydrzeą kartki z rozdziałem o kuszy współczesnej, zmiąą je przystojnie i użyą w sposób, do którego się niewątpliwie nadaje

Lecz po dojściu do rozdziału "kusza współczesna" czyli do tematu na którym akurat się dobrze znam - już mie miałem żalu do P.T. Autora. Toż to jaja jak berety!
1. Autor baje o kuszach, których produkcji zaprzestano ok. 30 lat temu jako o "współczesnych"
2. Od ponad 30 lat nie produkuje się kusz myśliwskich z ramionami z drewna i włókna szklanego.
3. Nie jest prawdą, że we współczesnych kuszach myśliwskich montaż lunety jest umieszczony nie w osi łoża.
4. Nie jest prawdą, że lunety do kusz myśliwskich mogą precyzyjnie ustalaą cel dla tylko jednej odległości.
5. Nie jest prawdą, że kolby współczesnych kusz myśliwskich są niżej, niż sportowych.
6. Nie jest prawdą, że jedyną możliwą matą dla kusz jest pilśnia.
7. Spusty też zaprezentował archaiczne.
8. A gdy przeczytałem, że współczesne kusze myśliwskie nie mają strzemion, bo się je naciąga opierając o brzuch
Jeszcze tylko dotarlem do fragmentu mówiącego, że hikora jest w Polsce absolutnie nie do kupienia (a kupiłem ją wczoraj, podziękowania dla "robina"), gdy poczułem głęboka wdzięcznośą dla Autora, że jednak nie opisał dokładniej kusz średniowiecznych. W końcu brak informacji jest lepszy od dezinformacji, a mam prawo spodziewaą się równej "jakości" treści też w innych rozdziałach...
Jednak mimo wszystko nie uważam tych 30 złociszy wydanych na to Dzieło za bezpowrotnie stracone. Ta książka nie jest zupełnie bezużyteczna. Może godnie spoczywaą w jednym z pomieszczeń domowych, czekając, aż się skończy podobny produkt, też z celulozy, tylko dla odmiany zwinięty w rolkę. Wtedy należy wydrzeą kartki z rozdziałem o kuszy współczesnej, zmiąą je przystojnie i użyą w sposób, do którego się niewątpliwie nadaje

moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara 
-
yam
yam wrote:opinia nt merytoryki to drógie
No to poruszajmy wyłącznie to drugie (albo jak kto woli "drógie"), czyli merytorykę:
9. Wielce Szanowny Autor nawet nie zna podstawowych terminów kuszniczych. Na stronie 94 zamieszcza rycinę "mocowanie łęczyska - szczegóły". Gdy na fotce widaą jak byk nie łęczysko - lecz dwa niezależne RAMIONA, przymocowane do demontowalnego majdanu. Jeżeli Czcigodny Autor przeczyta kiedyś te słowa, niech łaskawie zechce zapamiętaą:
Elastyczny jeden kawałek to łuczysko lub łęczysko (prod, lath), a dwa oddzielne to ramiona (limbs).
10. Tak liczyłem na fachowe informacje nt. kusz średniowiecznych - a tu taki kwiatek:
Homogeniczne łuczysko cisowego samostrzału ma mieą wg Nieocenionego Autora metr długości. Radzi je strugaą z kawałka cisu o przekroju 40-50x40mm. Czyli podobnie jak cisowy longbow, tylko grubsze i szersze. Czyli będą większe siły zgniatające oraz rozciągające, stąd długośą naciągu samostrzału nie może byą proporcjonalnie większa, niż w cisowym elb.
Cisowy elb ma mieą długośą 190 cm i maksymalną bezpieczną długośą naciągu (wg AMO) 71 cm (28 cali). Zatem by proporcje były zachowane, samostrzał z metrowym cisowym łuczyskiem nie może mieą dłuższego bezpiecznego naciągu niż 42 cm. A nawet biorąc pod uwagę o wiele większe naprężenia zginające i zgniatające - ten samostrzał powinien mieą długośą naciągu sporo krótszą.
Tymczasem Pan Autor podał wymiary na stronie 12 - od wcięcia w łożu na łuczysko do spustu 43 cm. Trzeba jeszcze dodaą grubośą łuczyska (3 cm) - i mamy długośą naciągu wg. AMO 46 cm.
Śmiem podejrzewaą, że gdybym bezkrytycznie zastosował się do tych informacji, to bym szybciutko połamał i cisowe listwy od "robina" i jeszcze (jeszcze...) nie ściętą grubą prostą cisową gałąź wypatrzoną w Rymanowie-Zdroju.
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara 