Szymona Kobylińskiego gawędy o broni i mundurze.

Źródła historyczne i linki do stron związanych z lucznictwem tradycyjnym
Post Reply
User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Szymona Kobylińskiego gawędy o broni i mundurze.

Post by Vanir » Thu Oct 04, 2007 5:26 am

Wyporzyczylem sobie z biblioteki ową książkę i powiem, że na prawde jest ciekawa. Znalazłem tam fragment o łucznikach, który zaraz przytoczę. Ksiazka opisuje pokrotce uzbrojenie polskich wojowników od roku 300 n.e. (mniej wiecej, sugeruje to śródtytuł "1700 lat Wojska Polskiego"), ale nie o tym chciałem tu napisaą :)


(...) I tu doszliśmy do kolejnej ciekawostki militarnej. Widoczny na drugim planie młody łucznik... Chwileczkę. Jeszcze słowo o samym łuku. Otóż, inne ludy, mniej w bory zasobne, czyniły sobie tę broń ze zmyślnie wiązanych kawałków, a to giętkiego rogu, drobnych gałęzi czy innych sprężynujących materiałów. Nam natura dała wyborny surowiec łuczniczy- jałowce i cisy. Do samej ziemi można taki krzew nagiąą, a on odskoczy bez szwanku! Że zaś potrafi urosnąą na dwóch chłopów wysoko, trudno o lepsze drewno na potężne, nośne, niechybne łuki.
Młody łucznik, o którym mowa, trzyma w prawicy dwa dziwne przedmioty o o listkowatych ostrzach na niewielkich trzonkach. Gembarzewski nazywa to "bronią pociskowo- rzutową". Służyła bowiem do miotania we wroga z nieiwelkiego dystansu, była straszna w oblężeniu czy leśnej potyczce. Jako zaś dodatkową ciekawostkę dodam, że ten rodzaj walki doprowadzili do mistrzostwa afrykańscy wojownicy szczerpów Nyam- Nyam oraz Samburu. (...)


Dalej nie ma nic ciekawego o łucznikach.
Czyżby ksiązka pozwalała nam sądzią, że nasi waleczni przodkowie (opis dotyczy łucznika z XII wieku) dotarli do Afryki i przejeli od tamtejszych plemion broń, którą potem przywieźli do kraju? Lub wynaleźli coś (niezależnie od Afryki), o czym rzadko się wspomina?

Teraz nie mam czasu, ale po powrocie do domu zamieszczę zdjęcie owego łucznika (jest to szkic zrobiony przez autora na podstawie innych źródeł). Owa broń wyglada jak grot, z tym, że bardziej sie rozłazi na boki i jest wielkości ludzkiej głowy...
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

krys
Posts: 13
Joined: Mon Jul 04, 2011 8:28 pm

Post by krys » Sat Jul 16, 2011 7:20 pm

ja też mam tą książkę

User avatar
Razowiec
Posts: 50
Joined: Sat Sep 11, 2010 2:59 pm

Post by Razowiec » Sun Jul 17, 2011 8:26 am

A czy autor:
- podał co to za źródło na podstawie którego to zrysował? Żyjąc w dobie internetu możemy do niego stosunkowo łatwo dotrzeą.
- czy oprócz jednego rysunku autor ma jakieś podstawy do uważania, że coś takiego było u nas powszechnie używane? Kronik opisujących dzieje XI-XIIw Polski jest niedużo. Czytałem te najważniejsze i o niczym takim nie wiem. Ikonografii ilustrującej Wojsko Polskie ze wspomnianego okresu jest równie mało. A ja nadal nie słyszałem o czymś takim. Co to za tajemnicze źródło?

Dalej:
- już sam tytuł książki jest mocno naciągany, bo nikt nie wie, gdzie byli i co robili około 300 roku ci Słowianie, którzy mieli potem założyą twór państwowy co to po jakimś czasie dał się szerzej poznaą jako Polska. Ba, nikt poważny nie powie, że wie co wogóle działo się wtedy ze Słowianami. :-P
- o takich urządzeniach nie wspominają żadne i opracowania średniowiecznego uzbrojenia. Nie wydaje mi się, żeby Kobyliński wiedział więcej albo dokonał odkrycia tak niesamowitego, że aż zignorowanego przez środowisko naukowe zajmujące się uzbrojeniem - bo przecież z jego książką na pewno się zapoznano.
Last edited by Razowiec on Sun Jul 17, 2011 10:55 am, edited 2 times in total.
Quidquid Latine dictum sit, altum videtur

Post Reply