Page 1 of 1
coś ala piła stołowa
Posted: Fri Feb 13, 2015 11:31 pm
by Gatling
Chodzi mi o coś ala piła stołowa. Chciałbym na niej rozcinać jakieś dronne rzeczy dreniane np. listewki 1x1 cm na strzałki czy listwy na łuki itd.. Chciałbym też na niej zamontować tarcze do szlifowania drewna, matalu, czy laminatów itp. Zależało by mi na czymś w miare nie drogim.
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sat Feb 14, 2015 7:52 am
by C_D
...
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sat Feb 14, 2015 1:44 pm
by sihil
Trudno mi coś podpowiadać bo każdy ma jakieś ograniczenia finansowe .Zwykłą cyrkularkę kupisz już za te 8 stów byle była siłowa bo na 230 to se można gałązki ciąć i to nie długo.Wyrzynarka stołowa to już większy wydatek a bardzo potrzebna nawet żeby wyciąć majdan. zostaje kwestia czołgu którego ja używam praktycznie do wszystkiego od równania rozciętych płaskowników ,uzyskiwania grubości listew drewnianych do szlifowania boków gotowego łuku. tak że na czołg nie żałuj bo będzie dużo i ciężko pracował. Ważne żeby wałek z przodu był prosty i tak z 800 900 wat miał. Do tego dochodzą pilniki, mam ich z 15 i dalej mało.Kątownik jakiś przymiar(poziomica tak z 1.5m)no i dużo cierpliwości .Płaskowniki rozetniesz na cyrkularce bez problemu tarczą diamentową,zwykłą piłą nawet nie próbuj bo wywalisz ją do kosza po pierwszym cięciu. To raczej takie podstawowe rzeczy niezbędne żeby zacząć coś majstrować, a reszta wychodzi przy pracy .
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sat Feb 14, 2015 9:02 pm
by Mariusz
Wszystko zależy od tego co chcesz robić i z czego. Do prymitywa starczy siekierka, kliny, ośnik, pilnik. MATERIAŁ
Laminat z glasu to zabawa dla kogoś z jakimś niewielkim nawet zapleczem technicznym, albo jak masz możliwość skorzystać ze stolarni.Tak w piwnicy lub w mieszkaniu to nie bardzo. Sam dłubałem więc coś wiem. Popatrz na filmy na YT jakie mają warsztaty ci co robią łuczydła? Można na upartego.. ale nie licz że na jednym urządzeniu się skończy. Bawię się w to dłubactwo od niedawna i już uzbierałem mała pracownię. Ostatnio kupiłem pasówkę i życie nabrało kolorków. Na stołowej to można deski porezać ale jak chcesz pociąć listwy i nie stracić 25% materiału to zostaje pasówka szrank 1,2 mm to nie 6mm no nie? Możesz kupić czołg taki z julki za 180 zupełnie starczy wytrzymały sk...el. Ale zaraz zorientujesz się że fajnie by mieć tarczę tak 300 i to ciężką albo pasówkę do krawędzi i już masz mały warsztat

Jeszcze może frezarka albo wiertarka kolumnowa heh. Moje mieszkanie, tak w nawiasie, przypomina nieraz właśnie stolarnię = 2 godziny roboty 3 sprzątania

Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sun Feb 15, 2015 7:22 am
by pk67
Kiedyś w julce można było kupić taki kombajn tarczówka 250 mm/pasówka 100 mm. Mam taki, używam, polecam.
Co do pilarek tarczowych: nie owarto oszczędzać bo łatwo można potracić paluchy, no i najlepsze z możliwych tarcz, to tak przez szacunek dla materiału. Moja pilarka ma już ok 25 lat, stąd nie mogę polecić modelu, ale jest to jeszcze wyrób polski. Ech, kiedyś nawet miałem garaż dla samochodu, bo teraz to już nie, i nie ja jeden .....
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sun Feb 15, 2015 10:47 am
by sokol07
Jeśli chodzi o budżetowe rozwiązania, to warto zajrzeć do Leroy Merlin - mają narzędzia NuToolsa. Nie jest to Bosch czy Makita, ale coś mi mówi, że od sprzętu z Juli dużo się nie różnią.
A czasem trafi się coś dość taniego.
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Sun Feb 15, 2015 10:06 pm
by sokol07
A tak jeszcze na marginesie zapytam, bezczelnie podpinając się do tematu... Jakie są minimalne osiągi jesli chodzi o wyrzynarkę stołową? Chodzi mi głównie o wysokość cięcia, bo z mocą to logiczne, że ile fabryka da... ;)
Z tego co widzę to w tańszych konstrukcjach króluje 40mm, czasem 60... Starczy toto...?
Re: coś ala piła stołowa
Posted: Wed Mar 25, 2015 7:28 am
by Mariusz
Trochę późno odpowiadam ale może się przyda. Piła pasowa taka 100-170 można próbować i mniejszą ale przy klocku 45x45 moim zdaniem 80 to minimum. Praktycznie jeśli by ciąć tylko miękkie gatunki drzewa to ok można nieco większą niż zamierzony materiał. Jednak przy egzotykach, tych twardszych, potrzebny będzie zapas mocy. Mała piła = mała moc. Jak najdzie ochota na łuczydło laminowane ze wzmocnionym majdanem albo składaka i dać listwę fenolową oj wtedy moc się przyda.
Z mojego rozeznania na dziś trzeba wydać 1700 + żeby mieć w miare porządną pasówkę.
Pare takich które rozważałem do kupienia:
http://www.hafen.pl/produkty/pionowa-pi ... 33?t=zamowhttp://www.maktek.pl/pila-tasmowa-makte ... rodukt-289http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i- ... em-240153/Właściwie z żadną nie ma szału ale do prac jakie wykonujemy przy dłubactwie patyków w zasadzie starczą. Wybrałem tę z juli bo w hafenie nie mieli i trzeba było czekać 3 miesiące a model wyższy wyszło na to samo co ta w juli w parametrach. Jula tańsza to na nią padło.
W praktyce dechę 50_60 połyka aż miło ale z takim balem ze składu lepiej mieć pomoc bo ciężko utrzymać samemu
