Mumin,
Piszac "PU" masz na mysli kleje poliuretanowe (Gorilla) ktore reaguja z woda i pienia sie twardniejac?
Kleje poliuretanowe sa bardzo uniwersalne, nadaja sie do aplikacji drewno + drewno, ale takze drewno + metal.
Mam za soba wiele klejenia przy pomocy Gorilla i wiazania sa bardzo mocne, pod warunkiem, ze elementy sa dobrze dopasowane. Dodatkowym plusem jest to, ze niczego nie trzeba mieszac (jak w wypadku epoxy) i stwardniale resztki kleju latwo sie usuwa.
Minusy to dosyc gesta konsystencja kleju, krotkie ”zycie na polce” i dosyc wysoka cena.
Przyznam sie, ze zdziwila mnie tak kiepska nota kleju poliuretanowego w powyzszym tescie (w koncu Gorilla ma glosny slogan “najmocnieszego kleju na planecie ziemi”

ale jezeli to wszystko prawda (tzn test nie byl oplacowny przez producenta Tite- Bond na przyklad) to nie ma sie czym martwic, bo kleje ktore w tescie wypadly najlepiej sa duza tansze niz te poliuretanowe.
[ Dodano: Nie 15 Lis, 2009 20:50 ]Ok, przetestowalem wreszcie TiteBond 3
Laczenie na ktorym testowalem kleje (w tym poliuretanowy Gorilla, Superglue oraz szybkoschnacy Epoxy) jest dosyc nietypowe: do odpowiednio docietego sosnowego promienia doklejalaem cienkie 2mm podkladki pod groty z bardzo twardego, egzotycznego drewna o nazwie pink ivory.
Najpierw uzylem zwyklego superglue. Pomyslalem, ze przy tak niewielkiej powierzchni klajenia i dobrze dopasowanych elementach bedzie ok. Niestety, laczenia okazalo sie dosyc slabe, a podkaldki odpadly przy pierwszych probach obrobki pilnikiem.
Drugim razem zastosowalem klej poliuretanowy (z powodzeniam wczesniej testowany na wklejkach) Tak jak wczesniej swiezo dociete elementy byly odpowiednio przygotowane i wg wskazowek producenta lekko zmoczone przed nalozeniem kleju.
Zeby upewnic sie, ze wszystko jest odpowiednio ciasno polaczone ze soba uzylem gumowych zaciskow i odstawielm wszystko do wyschniecia.
Po raz kolejny klej zawiodl i podkladki odpadly przy probach obrobki. Napislaem, ze klaj zawiodl, bo ani czesc promienia ani podkladki nie byla w zaden sposob wszkodzona i nadawala sie do kolejnych prob w kilka sekund po przeszlifowaniu.
Epoxy a raczej ta 5 minutowa wersja byly nastepne w kolejnosci. Tym razem pelne zaskoczenie: klej przetrzymal obrobke pilnikiem a nastepnie przewiercenie podkladki i dalej promienia. Nie bylo tez zadnych problemow przy szlifowaniu przy uzyciu szybkiej wiertarki a przy tego typu zabiegach drewno robi sie naprawde gorace.
Na samym koncu, po zaopatrzeniu sie w Titebond 3, przetesowalem tenze na takich samych sosnowych promieniach i mocnych podkladkach.
Tym razem pelna satysfakcja, bo oprocz tego, ze wszystko ladnie trzyma, to klej nie wymaga mieszania, nie smierdzi, jest bardziej plynny niz epoxy i znacznie tanszy.
Az trudno uwierzyc, ze “zwykly” klaj kazeinowy moze byc tak mocny, zwlacza, ze powierzchnia laczenia elementow to doprawdy milimetry.
Czytalem o stosowaniu powyzszego kleju w plikacjach typu sciegna-drewno.
Sa tacy, co zaklinaja sie, ze rezultat jest taki sam jak przy uzyciu kleju skornego z dodatkowym benefitem w postaci tego, ze TB3 jest wodoodporny.
Jedna uwaga na koniec: epoxy (wolnoschnaca wersja) jest bardzo popularny uzywa tego kleju wielu rzemieslnikow, zwlaszcza tam, gdzie wykonuje sie laczenia drewna z metalem, wloknem szklanym, weglowym i tego typu kombinacjach.
Epoxy ma tez jeszcze jedna ceche, mianowice dosyc dobrze maskuje braki w precyzji laczenia elementow. Jezli jednak laczymy drewno z drewnem (a takze rogiem czy koscia) a posiadane umiejetnosci pozwalaja na precyzyjne obrobienie laczonych elementow tak zeby ciasno (bez wyraznych szczelin) do siebie przylegaly, to moim zdaniem mozna z powodzeniem uzywac rownie skutecznego a przy tym znacznie tanszego i powszechnie dostepnego kleju kazeinowego